Posty

Wyświetlanie postów z sierpnia 1, 2020

Dzień dziesiąty- Lubeka, wyspa Poel

Obraz
Jacek o siódmej rano idzie popływać w jeziorze. Dla mnie jest ciągle za zimno i zastanawiam się, czy w ogóle popływam tego lata. Kolacja dzień wcześniej;) Jemy śniadanie (bułeczki!) z pięknym widokiem na poranne jezioro. Kemping pomału się budzi- zawsze z zainteresowaniem obserwuję i porównuję różne rozwiązania i kempingowe akcesoria. Porządki, zmywanie, serwis- i ruszamy do Lubeki. Przed zwiedzaniem musimy zrobić kolejne zakupy (przerażające, ile człowiek przerabia!). Przed ALDI-m nie ma dla nas wystarczająco dużo miejsca. Próbujemy stanąć na małym parkingu naprzeciwko, ale przy manewrach okazuje się, że należy on do komisariatu policji! Pod groźnym spojrzeniem pewnego policjanta wykonujemy rozpaczliwy manewr zawracania i znikamy mu z oczu. Miejsce znajdujemy dość daleko, na małym osiedlu domków jednorodzinnych z mini-ogródkami. Zostawiamy Błażeja w kamperze i idziemy po zakupy, obiecując sobie, że tylko podstawowe. 😊 Oczywiście skutek jest taki, że muszę p...