Posty

Wyświetlanie postów z sierpnia 3, 2020

Dzień jedenasty- nad morzem

Obraz
Nad morzem, wyspa Poel Budzi mnie ból kolana. Raczej starość, niż kontuzja, w każdym razie dobrze, że zostajemy dzień dłużej. Cieszę się na spokojny dzień nad morzem. Nie do końca jednak tak się dzieje. 😊 Po śniadaniu idziemy przedłużyć pobyt. Jacek ma nadzieję, że przez noc coś się zmieniło i uda się zapłacić kartą. No niestety, czeka nas spacer do wioski, do bankomatu. Kuśtykam, ale idziemy razem. Widzimy istotnie latarnię morską, ładne chatki kryte strzechą, dwie restauracje. Znajdujemy bankomat. Nie mogę się nadziwić, że atmosfera tutaj jest taka inna, niż w Polsce nad morzem. Jest spokojnie, leniwie, w ogóle nieturystycznie. Żadnych straganików, gofrów, lodów, żadnych smażalni ryb, mało ludzi. Latarnia morska, wyspa Poel Znajdujemy malowniczą zatoczkę, pełną dzikich ptaków. Niektórzy kąpią się tu nago, do czego nie mogę się przyzwyczaić. Wracamy do recepcji, przedłużamy pobyt, a potem nic się już nie udaje… Pojemnik na wodę szarą okazuje się niewymia...