Podsumowanie
Bardzo mi
się podobała nasza świeżakowa wyprawa.
Nie jestem jednak aż tak zaślepiona, żeby widzieć wyłącznie jej plusy i namawiać każdego do kupna/wynajmu kampera. Poniżej subiektywne zestawienie plusów i minusów podróży kamperem, po pierwszym razie.
Zacznę jednak od rozwiania trzech mitów związanych z caravaningiem:
Mit I- to tanie podróżowanie.
Niekoniecznie, to wszystko zależy. Cena wynajmu kampera jest duża.
Mimo to, dla czterech osób jadących na przykład do bardzo drogiej Finlandii, z założeniem, że nocują na dziko i kupują tylko chleb i benzynę, pewnie byłaby to prawda. Taki był zamiar.
Z kolei dla trzech osób zwiedzających Niemcy, korzystających z kempingów, zatrzymujących się w kawiarniach i robiących co chwilę (nie tylko konieczne) zakupy- już tanio nie jest, ale pewnie mimo wszystko jeszcze ciut taniej, niż jazda osobówką, ale nocowanie w domkach, czy pokojach i jadanie jednego ciepłego posiłku na zewnątrz.
Mit II- kamper to wolność.
Gdzieś przeczytałam zdanie, że wolność w kamperze kończy się wraz z wodą i lepiej bym tego nie ujęła. Inne problemy można rozwiązać, prądu starczy przy współczesnych rozwiązaniach i panelach solarnych nawet na kilka dni. Problemem zawsze będzie woda i toaleta.
Jesteśmy zdecydowanymi przeciwnikami nielegalnych i półlegalnych sposobów radzenia sobie z tymi problemami, zatem celem kolejnych podróży pozostaną dla nas kraje w których można je rozwiązać legalnie i bez szkody dla środowiska.
To oczywiście ogranicza trochę tytułową wolność. 😊 Coś za coś.
Mit III- zatrzymujesz się, gdzie chcesz.
To nie wymaga już chyba szerszego rozwinięcia. Nie do końca, nie wszędzie i na pewno nie dotyczy to miast. Mam na myśli zatrzymanie typu parking, nie typu kemping, bo to drugie, to jeszcze inna historia.
W Niemczech nie spotkaliśmy się wprawdzie z zakazem wjazdu kamperów do miast, jak to podobno bywa w krajach śródziemnomorskich. Za to znalezienie miejsca parkingowego to była już niezła ekwilibrystyka. Teoria ta sprawdziłaby się, pewnie lepiej w Finlandii, przy założeniu, że interesuje nas po prostu fińska przyroda.
*[patrz niżej]Kemping akurat w Niemczech dozwolony jest tylko w wyznaczonych miejscach i o ile wiem, jest tak w większości krajów Europy, a więc koniec końców zatrzymujesz się tylko na kempingach, a najlepiej z wcześniej zrobioną rezerwacją.😊 Mimo to sama świadomość, że w ostateczności zawsze jest wyjście typu plac, czy parking przy autostradzie ujmuje nieco stresu po godzinie 20.00 😊
Dla kogo kamper nie jest:
- na pewno dla osób, które nie potrafią ze sobą dobrze żyć na małej przestrzeni i mają różne upodobania i oczekiwania co do celów podróży. Do pewnego stopnia dotyczy to naszej rodziny.😉 Udało się nam ostatecznie wypracować jakiś kompromis w tym zakresie, ale na pewno kamperem będą się bardziej cieszyć osoby, które na przykład chcą tylko zwiedzać, albo tylko odpoczywać na łonie przyrody.
A teraz obiecane zestawienie:
Plusy:
- jest super😊 i trudno to będzie wyjaśnić komuś, kto od razu czuje że taka podróż nie jest dla niego;
- towarzyszy ci atmosfera przygody;
- można zobaczyć więcej, niż przy pobycie stacjonarnym;
- doświadcza się różnorodności, każdy dzień jest inny;
- zmienia się widok za oknem;
- nie ma stresu z szukaniem noclegu*[patrz wyżej];
- można modyfikować trasę i zmieniać plany;
- jest to bardzo integrujące dla załogi;
- masz zawsze pod ręką kuchnię, lodówkę i toaletę;
- możesz zabrać ze sobą bardzo dużo rzeczy, a nawet spełniać kaprysy; 😉
- często nocuje się w atrakcyjnych miejscach, bardzo blisko jeziora, morza itp.
- świetnie się śpi!
Minusy:
- jest ciasno;
- trzeba umieć prowadzić i manewrować dużym pojazdem;
- przebywa się na małej przestrzeni w tym samym gronie, co wymaga kompromisów i ciągłej współpracy;
- w plany dnia trzeba wkalkulować codzienny serwis, gotowanie, zmywanie, instalowanie się, pakowanie do jazdy i rozpakowywanie do postoju (części ruchome);
- odległości, które się pokonuje dziennie są krótsze, a prędkość mniejsza niż w przypadku samochodu osobowego;
- jak wyżej: trzeba oszczędzać wodę i szukać miejsc serwisowych/kempingów.
Jak widać, plusów jest dwukrotnie więcej i takie jest też moje ostateczne odczucie.
Nie da się poza tym ująć w tabelkę „tego czegoś”, co kamper w sobie zdecydowanie ma!
W gotowości na kolejne wyprawy gdzieś, kiedyś-
Serdecznie pozdrawiam Czytelników!
Ego


Komentarze
Prześlij komentarz